Quad badacza dżungli to świetny zestaw. Mimo, że jest on mały i tani, robi niemalże wszystko dobrze i oferuje naprawdę ponadprzeciętną konstrukcję. Ale nikt go nie kupi z tego powodu.
Przed wami wyjątkowo dobra konstrukcja, która została przysłonięta wartościowym odlewem i powrotem uwielbianej minifigurki – i to wszystko sprawia, że ten zestaw jest niemalże zabójczo dobrą propozycją.
Quad badacza dżungli z pandą czerwoną
Numer katalogowy: 60424
Cena katalogowa: 42.99 złotych
Tematyka: City
Data premiery: Czerwiec 2024
Liczba elementów: 92
Grupa wiekowa: 6+
Podseria: Dżungla

Bez naklejek, bez zaskoczeń

W środku pudełka znalazły się dwa woreczki – bez numerów, bo to naprawdę mała konstrukcja – a także niewielka instrukcja. Jedyna rzecz, której zabrakło, to naklejki – i akurat za nimi nie tęsknimy.
Zapychacz musi być

Zanim przejdziemy do głównego dania, trzeba rzucić okiem na mały dodatek, złożoną zaledwie z kilku klocków budowlę przedstawiającą część terenu, gdzie można ustawić czerwoną pandę.

Nie ma się tu czym zachwycać, chociaż nie jest to model nielogiczny czy brzydki, co nie jest takie oczywiste w tego typu budowlach. Można go również podłączyć do reszty zestawów dżunglowych za pomocą uchwytu.
Niepokojąco dobry quad

Quad to konstrukcja wręcz bezbłędna, praktyczna, przemyślana, i bardzo, bardzo ładna. Wszystko wygląda tutaj dobrze – a więc po kolei, zaczynając od przodu, przyjrzyjmy się całemu pojazdowi.

Front jest oryginalny z dużym światłem na środku i dużym płatem zakrywającym jego dolną część.

Maska jest zaokrąglona, i płynnie przepływa w kabinę kierowcy, gdzie znalazło się miejsce dla minifigurki i schowek na mapę z tyłu. Wszystko w tym modelu jest proporcjonalne, szyba jest mniejsza, lusterka również, jest to pojazd logiczny i realistyczny.

Naprawdę przyłożono się tu do detali, na przykład po jego bokach widać, gdzie granat przepływa w pomarańcz, jest to szczegół zbędny, ale wygląda świetnie, wpasowuje się do reszty dżunglowej fali, i, na marginesie, uwielbiam kolorystykę tej maszyny, to świetne połączenie.

Z tyłu quad staje się szerszy, na jego pace znalazło się sporo miejsca na, a boki ozdobiono poręczami – ponownie, przyłożenie do szczegółów. Na samym końcu maszyny przymocowano dwa uchwyty na krótkofalówkę i aparat.
To po to tu jesteśmy


Jednak większość osób nawet się quadem nie przejmuje, chociaż to naprawdę piękny model. Bardzo możliwe, że głównym wyróżnikiem tego zestawu jest minifigurka Johnny’ego Thundera – postać ta była głównym bohaterem w kultowej już serii Adventurers na przełomie tysiącleci, i powróciła na krótko w minifigurkach kolekcjonerskich, a teraz zagościła w tanim, łatwym do zdobycia zestawie. Nowa wersja bohatera jest perfekcyjna, może nie jakaś wybitnie szczegółowa czy wyjątkowa, ale widać, że to on. Jako akcesorium Johnny dostał też mapę, którą można połączyć z innymi tego typu elementami z podserii dżunglowej, aby stworzyć wielki plan całego terenu.


Jeśli jednak nie jesteśmy tu dla Thundera, to dla czerwonej pandy, która pojawia się nawet w nazwie tego zestawu. Choć to mały odlew, jest on cudowny, panda wygląda wspaniale, i jestem pod wrażeniem nadruków i różnych kolorów, które jej nadali.
Lepiej się nie dało?

Cóż, zawsze się da zrobić coś lepiej, ale obecnie w tej cenie nie znajdziecie lepszego zestawu. Konstrukcja jest niemalże bezbłędna, gdy pominie się przeciętny zapychacz, minifigurka nostalgiczna i pożądana, a panda to fantastyczny dodatek sprawiający, że ten zestaw spodoba się zarówno dzieciom, dorosłym fanom (szczególnie pamiętającym LEGO Adventurers), a także przemówi do kolekcjonerów. Jest on jednak wycofywany za zaledwie parę dni, wraz z końcem 2024 roku, a potem jego cena zdecydowanie wystrzeli kosmicznie w górę – a więc radzę się śpieszyć.