Seria LEGO Jurassic World ostatnimi czasy radzi sobie… cóż, raczej średnio. Zestawy są przeciętne, i bardzo widocznie projektantom kończą się tematy na kolejne katastrofy z dinozaurami w roli głównej w klockowej formie, i tematyka odżywa tylko wtedy, gdy opiera swoje fale na konkretnych filmach. I to może być ratunek dla tej serii w 2025.
Oczywiście nie wiemy jeszcze wszystkiego – a więc będę ten wpis uzupełniać, najnowsze informacje zaznaczając na szaro.
Styczeń
Najbliższa fala będzie naprawdę miniaturowa…


Tyranozaur Mały
76967. 109,99 złotych. 317 elementów.
Naprawdę miłe zaskoczenie, bo dinozaur prezentuje się sympatycznie i zdecydowanie nie jest banalny w konstrukcji.


Szkielety dinozaurów: czaszka triceratopsa
76969. 199,99 złotych. 469 elementów.
To również bardzo ładny model, który daje wrażenie ekskluzywności.
I… to wszystko. Tyle dobrego, że oba zestawy zapowiadają się świetnie.
Marzec
Zestaw oficjalnie zaprezentowano.


Szkielety dinozaurów: tyranozaur
76968. 1099,99 złotych. 3145 elementów.
Zestawu 18+ w tej serii nie mieliśmy od trzech lat, a czegokolwiek tak dobrego… w sumie nigdy. To największy, najdroższy, najbardziej imponujący i według mnie również najlepszy model w historii tej niemłodej tematyki. Konstrukcja jest genialną repliką, przepełnioną detalami, których uzyskanie z klocków wydaje się niemożliwe, a także po prostu ogromna i robiąca wrażenie. Naprawdę, wygląda to na perfekcyjną budowlę z tej serii. LEGO Jurassic World wydaje się stawać na nogi.
Sierpień
Ta fala będzie oparta na nadchodzącym właśnie latem czwartym filmie z serii – Jurassic World Rebirth, będącym lekkim restartem uniwersum, z nowymi głównymi postaciami, a więc dostaniemy na pewno zupełnie nowy skład minifigurkowy. Falę już zaprezentowano – i to kolejna z bardzo wczesnych letnich premier – i jest naprawdę dobrze.


Mały dinozaur Dolores: aquilops
76970. 109,99 złotych. 339 elementów.
Chyba najgorszy z nowej kolekcji małych, budowalnych dinozaurów – chociaż to wciąż nawet niezła konstrukcja, tylko miejscami trochę koślawa
76971.
Zestaw w dystrybucji ekskluzywnej. O tej konstrukcji wciąż nic nie wiemy.


Ucieczka przed raptorem
76972. 149,99 złotych. 285 elementów.
Zgadłem, że dostaniemy tu samochód – i to jaki! Auta w tej serii jakimś cudem zawsze stoją na wybitnym poziomie, i z tym nie jest inaczej. To dodatkowo naprawdę unikalny, terenowy pojazd w stylu, którego w Jurassic World jeszcze chyba nie widzieliśmy. Teren zielony trochę zaniża poziom całości, ale naprawdę nie jest źle.


Na tropie tytanozaura i raptora
76973. 449,99 złotych. 583 elementy.
Kolejny bardzo, bardzo dobry model – dinozaur wygląda fantastycznie, pojazdy świetnie, a stacja benzynowa… z zewnątrz bardzo dobrze, i w środku ta jakość się utrzymuje. To generalnie bardzo równy, wszechstronnie trzymający wysoki poziom zestaw, co w tej serii jest rzadkością. Chociaż trochę psuje to kosmiczna cena.


Misja na łodzi i model mozazaura
76974. 269,99 złotych. 858 elementów.
I to jest akurat duża nowość – budowalny dinozaur, i choć wyszedł on nieźle, to bardzo daleko mu od jakości odlewów, które by jednak uczyniły ten zestaw niedorzecznie drogim – chociaż ceny wciąż nie znamy, więc to również może okazać się prawdą. Poza samym dinozaurem, to nie ma tu nic wartego uwagi – łódź naprawdę się nie wyróżnia.


Ucieczka rzeką przed tyranozaurem
76975. 219,99 złotych. 199 elementów.
Rok temu dostaliśmy 4+ z mnóstwem małych odlewów w przystępnej cenie, teraz czeka nas 5+ z jednym masywnym odlewem za najmniejsze pieniądze dotąd. Jak na ostateczne rozmiary tego zestawu, to kwota ta wydaje się naprawdę niezła – no i dostajemy tu tak mało konstrukcji, że trudno tu coś bardzo zepsuć, chociaż i tak mogłoby być lepiej. Ostatecznie jednak T-Rex za dwieście złotych to duże zwycięstwo.


Powietrzna misja z kecalkoatlem i spinozaurem
76976. 669,99 złotych. 984 elementy.
Absurdalnie trudny sposób aby powiedzieć: nowe odlewy, które swoją drogą prezentują się świetnie, ale poza nimi dostajemy tu naprawdę nieźle zapowiadającą się konstrukcję. Jak to w tej serii, pojazdy to bardzo wysoka półka, ale zawarta tu świątynia także wygląda naprawdę dobrze, z dużą ilością detali.
To zdecydowanie jedna z najlepszych fal dotąd – wszystkie zestawy, których dostaliśmy zdjęcia są dobre, większość jest świetna, pełno tu naprawdę fantastycznych odlewów i wspaniałych pojazdów, a wszystko dopełnia paczka naprawdę nieźle wyglądających minifigurek. To z pewnością krok w zadowalającym kierunku dla LEGO Jurassic World – oby tak dalej!